Angus miał zaledwie cztery miesiące, kiedy jego życie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Był szczeniakiem po przebytej parwowirozie i istniało ryzyko, że zostanie psem z trzema łapami. Wtedy pojawili się ludzie, którzy postanowili dać mu szansę.
Jego przyszli opiekunowie trafili na stronę Austin Boxer Rescue, szukając psa rasy bokser z organizacji ratunkowej. To właśnie tam zobaczyli czteromiesięcznego Angusa. Jak wspominają, bardzo szybko się w nim zakochali i już podczas pierwszego spotkania wiedzieli, że chcą, aby został częścią ich rodziny.
Angus przeszedł ciężką operację oraz długi okres rekonwalescencji. Najważniejsze było to, że udało się zachować jego nogę. Po operacji pozostał mu tylko jeden staw biodrowy, a jego sposób chodzenia był nietypowy. Nie przeszkadzało mu to jednak w normalnym życiu.
🐶 Dołącz do społeczności bokserów!
Zarejestruj się bezpłatnie i dodaj profil swojego bokserka. Ponad 1000 właścicieli już tu jest!
Zarejestruj się bezpłatnie Mam już kontoWręcz przeciwnie.
Angus uwielbiał zabawę i dobrze odnajdywał się w towarzystwie innych psów. Bawił się zarówno z małymi szczeniakami, jak i dużymi psami. Lubił również dzieci. Jego opiekunowie wspominają nawet, że Jen Pope, prezes Austin Boxer Rescue i osoba, która wcześniej zajmowała się Angusem jako dom tymczasowy, widziała, jak pies zachęcał do zabawy… kury.
Z czasem Angus dostał również psią siostrę – Gidget.
Gidget miała za sobą zupełnie inną, ale równie trudną historię. Została znaleziona w małym teksańskim miasteczku. Była w ciąży i miała dirofilariozę, a jej właściciel nie zgłosił się po nią mimo kontaktu ze strony organizacji. Według relacji opiekunów była wcześniej źle traktowana, choć zachowała niezwykle łagodne usposobienie.
Kiedy Angus poznał Gidget, szybko stało się jasne, że między psami powstała wyjątkowa więź.
Zostali najlepszymi przyjaciółmi. Razem się bawili, przytulali i – jak przystało na boksery – czasami wpadają w drobne kłopoty.
Historia Angusa nie jest więc wyłącznie opowieścią o chorobie i operacji. To przede wszystkim historia psa, któremu trudny początek życia nie odebrał możliwości normalnego funkcjonowania, zabawy i stworzenia własnej rodziny.
Dzisiaj, patrząc na historię opisaną przez jego opiekunów, trudno sprowadzić Angusa do diagnoz, operacji czy problemów zdrowotnych. Jest przede wszystkim bokserem, który dostał szansę – i w pełni z niej skorzystał.
Źródło: Austin Boxer Rescue, „Angus and Gidget” (austinboxerrescue.com).
Czytaj takze

❤️ Maximus – bokser, który stanął w obronie swojej rodziny
SERIA: PRAWDZIWE HISTORIE BOKSERÓW Prawdziwe historie psów, które spotykamy na swojej drodze. Historie o trudnych początkach, nowych domach,…

Ken – bokser, który przez całe życie czekał na miłość
Nie każdy pies od początku wie, czym jest dom. Niektóre muszą czekać na niego przez większość swojego życia.…

Ruckus – bokser, który nie potrzebował wzroku, żeby znaleźć dom
Ruckus był bokserem, którego życie nie zaczęło się tak, jak powinno. Był niewidomy. Dla wielu osób to wystarczający…

Louie – bokser, który pojechał do Ground Zero
Kiedy myślimy o wydarzeniach z 11 września 2001 roku, przed oczami pojawiają się ludzie. Strażacy. Ratownicy. Policjanci. Setki…

