Drogi Hodowco, zanim przyjadę do domu… mam do Ciebie kilka ważnych pytań
List małego boksera do przyszłej rodziny i człowieka, który pomoże mi znaleźć dom.
Hau, hau! To ja.
🐶 Dołącz do społeczności bokserów!
Zarejestruj się bezpłatnie i dodaj profil swojego bokserka. Ponad 1000 właścicieli już tu jest!
Zarejestruj się bezpłatnie Mam już kontoJeszcze nie wiem, jak będę miał na imię. Może Bruno, może Fafik, a może wymyślisz coś, co będzie pasowało do moich fafli. Na razie jestem jednym z maluchów, które śpią wtulone w rodzeństwo, przewracają się na własne łapy i poznają świat, w którym podobno czeka na mnie ktoś wyjątkowy.
Drogi Hodowco!
Zanim jednak wybiorę się w swoją wielką podróż do nowego domu, chciałbym Cię o coś poprosić. Wiem, że mam piękny pyszczek, miękkie uszy i brzuch, który aż prosi się o głaskanie. Wiem też, że kiedy spojrzę na człowieka tymi swoimi oczami, trudno mu pamiętać o rozsądku.
Ale proszę Cię, nie wybieraj mi rodziny tylko dlatego, że ktoś pierwszy wpłacił zaliczkę albo zachwycił się moim zdjęciem.
Chciałbym, żebyś pomógł mi znaleźć dom, w którym będę kochany nie tylko wtedy, gdy jestem małą, uroczą kulką, ale również wtedy, gdy dorosnę i zacznę zajmować połowę kanapy.
🐾Czy opowiesz mojej przyszłej rodzinie, kim naprawdę jestem?
Bokser to nie tylko rasa z charakterystycznym pyskiem i ogonem, który potrafi zamienić zwykłe powitanie w małe trzęsienie ziemi. To pies energiczny, kontaktowy, często bardzo zabawny, a przy tym wymagający czasu, wychowania i bliskości człowieka.
Chciałbym, żeby moi przyszli ludzie wiedzieli, że nie jestem zabawką dla dzieci ani ozdobą ogrodu. Potrzebuję spacerów, nauki, zabawy i spokojnego odpoczynku. Potrzebuję też człowieka, który będzie potrafił mnie wychować bez krzyku i strachu.
Czy opowiesz im o zaletach bokserów, ale również o ich słabszych stronach? O tym, że potrafią być uparci, długo zachowywać się jak szczeniaki i czasem tak bardzo cieszyć się na widok gości, że trudno im przypomnieć sobie o dobrych manierach?
Nie chcę, żeby ktoś kupił mnie pod wpływem zachwytu, a po kilku miesiącach odkrył, że życie z bokserem to coś więcej niż ładne zdjęcia w mediach społecznościowych.
❤️Czy moi rodzice są zdrowi?
To jedno z najważniejszych pytań, jakie chciałbym Ci zadać.
Czy moi rodzice przeszli badania odpowiednie dla naszej rasy? Czy znasz ich historię zdrowotną i potrafisz przedstawić wyniki badań, zamiast ograniczać się do zapewnienia, że „nigdy nie chorowali”?
Chciałbym, żeby moja przyszła rodzina wiedziała, na co zwrócić uwagę w moim przypadku. Boksery mają swoje predyspozycje zdrowotne, dlatego znaczenie mają między innymi:
Nie oczekuję od Ciebie obietnicy, że nigdy nie zachoruję. Nikt uczciwy nie może jej złożyć. Chciałbym natomiast, żeby decyzja o moim przyjściu na świat była przemyślana, a moi rodzice zostali dobrani z troską o zdrowie i charakter potomstwa.
Czy opowiesz również o zdrowiu wcześniejszych miotów, jeśli masz takie informacje? Czy wyjaśnisz, dlaczego właśnie tych dwoje psów zostało moimi rodzicami?
Dla mnie to nie są niewygodne pytania. To pytania o moje przyszłe życie.
🐶Czy pokażesz, gdzie zaczyna się moja historia?
Chciałbym, żeby moja nowa rodzina mogła zobaczyć mnie z mamą i rodzeństwem, poznać warunki, w których dorastam, i porozmawiać z Tobą bez pośpiechu.
Czy pokażesz im dokumenty moich rodziców, rodowód oraz informacje o moim pochodzeniu? Czy wyjaśnisz, jakie szczepienia i odrobaczenia mam już za sobą, kiedy byłem badany przez lekarza weterynarii i jakie dokumenty otrzymają wraz ze mną?
Czy opowiesz, czym mnie karmisz i jak wygląda mój codzienny rytm?
To ważne, bo przeprowadzka będzie dla mnie ogromną zmianą. Nowe zapachy, nowe głosy, nowe legowisko i ludzie, którzy jeszcze nie wiedzą, że najlepszą zabawką świata bywa czasem własny ogon.
Im lepiej będą przygotowani, tym łatwiej odnajdę się w nowym miejscu.
🌍Czy pomożesz mi poznać świat, zanim go opuszczę?
Zanim trafię do nowej rodziny, chciałbym stopniowo poznawać różne dźwięki, ludzi, domowe sytuacje i bezpieczne nowe doświadczenia.
Nie chcę, żeby pierwszy odkurzacz w moim życiu wyglądał jak potwór z innej planety. Nie chcę też, żeby każdy obcy człowiek był dla mnie zagadką, którą trzeba rozwiązać szczekaniem.
Wiem, że socjalizacja nie polega na wrzuceniu szczeniaka w sam środek hałaśliwego świata i czekaniu, aż sobie poradzi. Potrzebuję odpowiednio dobranych doświadczeń, spokoju i czasu.
Czy pomożesz mi stawiać pierwsze kroki? Czy przekażesz moim przyszłym ludziom wskazówki, jak kontynuować moją naukę?
Chciałbym, żeby wiedzieli, że wychowanie psa to nie wyścig. Nie muszę wszystkiego umieć pierwszego dnia. Potrzebuję za to mądrego przewodnika, który pomoże mi zrozumieć zasady wspólnego życia.
📜Czy nasza umowa będzie czymś więcej niż podpisem?
Kiedy przyjdzie dzień wyjazdu, chciałbym zabrać ze sobą nie tylko dokumenty i kilka rzeczy z mojego dotychczasowego domu.
Chciałbym, żeby moja rodzina otrzymała jasną umowę, informacje o stanie mojego zdrowia, dokumenty pochodzenia oraz zalecenia dotyczące dalszej opieki.
Ale mam jeszcze jedną prośbę.
Czy dasz moim ludziom możliwość kontaktu, kiedy pojawią się pytania? Czy będą mogli zapytać Cię o moje zachowanie, rozwój albo trudności, z którymi sobie nie radzą?
A jeśli kiedyś ich sytuacja życiowa zmieni się tak bardzo, że nie będą mogli się mną opiekować, czy pomyślisz razem z nimi o rozwiązaniu, które będzie dla mnie bezpieczne?
Nie chcę być psem, który po latach wspólnego życia staje się problemem przekazywanym z rąk do rąk.
Chciałbym mieć pewność, że człowiek, który pomógł mi przyjść na świat, będzie pamiętał, że moja historia nie kończy się w dniu sprzedaży.
🏡A teraz kilka słów do mojej przyszłej rodziny…
Jeśli właśnie czytacie ten list, być może oglądacie zdjęcia szczeniąt i zastanawiacie się, który z nas skradnie Wasze serca.
Mam do Was kilka pytań.
Czy macie czas na spacery, naukę i wspólną zabawę? Czy wiecie, że będę potrzebował Waszej uwagi także wtedy, gdy będziecie zmęczeni po pracy?
Czy jesteście gotowi na mokre fafle, zabawki porozrzucane po domu, nieoczekiwane pobudki i ogon, który czasem nie zna pojęcia „delikatne powitanie”?
Czy macie świadomość, że będę się starzał, że mogę zachorować i że kiedyś będę potrzebował więcej troski niż na początku?
Nie musicie być idealni. Chciałbym tylko, żebyście byli odpowiedzialni, cierpliwi i gotowi uczyć się razem ze mną.
Nie szukam domu z największym ogrodem ani rodziny, która kupi mi najdroższe legowisko. Szukam ludzi, którzy będą mnie traktować jak członka rodziny, a nie jak chwilową zachciankę.
💌Drogi Hodowco, mam jeszcze jedną prośbę…
Niech cena nie będzie jedynym kryterium wyboru, a szybka rezerwacja nie zastąpi rozmowy. Pozwól mojej przyszłej rodzinie zadawać pytania. Sam również poznaj ludzi, którym zamierzasz powierzyć jednego ze swoich maluchów.
Jeśli uznasz, że ktoś nie jest dla mnie odpowiednim opiekunem, miej odwagę powiedzieć „nie”. Nawet jeśli oznacza to, że będę musiał poczekać trochę dłużej.
Wolałbym poczekać na właściwy dom, niż szybko trafić do niewłaściwego.
A kiedy wreszcie przyjdzie mój dzień, chciałbym wyjechać z Twojego domu z dobrym początkiem, a nie tylko z metryką, wyprawką i nowym imieniem.
Bo ja nie jestem towarem, który ma zniknąć z Twojego życia po otrzymaniu zapłaty. Jestem małym bokserem, za którego pierwsze tygodnie życia bierzesz odpowiedzialność. A moi przyszli ludzie będą odpowiadać za kolejne lata.
I wiesz co?
Kiedyś chciałbym przyjechać do Ciebie z wizytą. Już jako dorosły bokser, może trochę większy, może z własnymi pomysłami na życie, ale wciąż z tym samym błyskiem w oczach.
Chciałbym, żebyś spojrzał na mnie i pomyślał: „Dobrze trafił. Jest kochany”.
To chyba najpiękniejsza wiadomość, jaką hodowca może kiedyś otrzymać.
💬 A teraz pytanie do hodowców i przyszłych opiekunów
Porozmawiajmy bez oceniania i bez udawania, że istnieją psy idealne oraz ludzie, którzy od razu wiedzą wszystko. Dobra relacja między hodowcą a przyszłą rodziną zaczyna się od szczerej rozmowy.
Czytaj takze

Jak rozpoznać odpowiedzialną hodowlę bokserów? Na co zwrócić uwagę przed zakupem szczeniaka
Decyzja o zakupie boksera powinna zaczynać się znacznie wcześniej niż od wyboru konkretnego szczeniaka. Zanim zakochamy się w…

Molly usłyszała pierwsza. Prawdziwa historia bokserki, która pomogła uratować Rivera
Prawdziwa historiaMolly usłyszała pierwszaPrawdziwa historia bokserki, która pomogła uratować Rivera30 lipca 2018Highlands, New JerseyVeterans Park · ok. 6:15Czasem…

Od wojownika do kanapowego klowna: niezwykła historia rasy bokser
Asyryjskie psy bojowe, średniowieczny Bullenbeisser, policyjne i wojskowe mundury, rekordy na ringach – a na końcu Twoja kanapa.…

Nieświeży oddech u boksera. Kiedy to norma, a kiedy sygnał ostrzegawczy?
Nieprzyjemny zapach z pyska boksera nie zawsze oznacza poważny problem, ale bywa sygnałem ostrzegawczym. Sprawdź, kiedy winne są…

