„Mój pies cały czas liże mnie po twarzy. Czy on mnie kocha, czy po prostu jestem smaczny?”
To pytanie właściciele psów zadają bardzo często.
Dla człowieka lizanie po twarzy może być uroczym psim buziakiem. Może też być czymś, czego zdecydowanie nie chcemy, szczególnie kiedy pies chwilę wcześniej dokładnie sprawdzał językiem miskę, podłogę albo… własne cztery litery.
Prawda jest taka, że nie ma jednego powodu, dla którego pies liże człowieka po twarzy.
🐶 Dołącz do społeczności bokserów!
Zarejestruj się bezpłatnie i dodaj profil swojego bokserka. Ponad 1000 właścicieli już tu jest!
Zarejestruj się bezpłatnie Mam już kontoCzy pies liże nas, bo nas kocha?
Czasami tak można to interpretować, ale nie warto upraszczać psiego zachowania do jednego znaczenia.
Lizanie może być elementem psiej komunikacji i zachowania społecznego. Pies, który podchodzi do swojego człowieka, ma rozluźnione ciało, merda ogonem i spokojnie liże go po twarzy, prawdopodobnie po prostu szuka kontaktu.
To może być sposób na okazanie przyjaznych zamiarów i utrzymywanie relacji.
Ale nie każdy psi język na naszej twarzy oznacza „kocham cię”.
Czasami odpowiedź jest znacznie prostsza
Pies może po prostu lubić smak naszej skóry.
Po wysiłku jesteśmy spoceni. Po jedzeniu na ustach mogą pozostać resztki jedzenia. Używamy kremów, kosmetyków czy innych produktów, których zapach może zainteresować psa.
Dla psa świat jest przede wszystkim światem zapachów i smaków.
Dlatego czasami za uporczywym lizaniem nie kryje się żadna wielka psia filozofia.
Po prostu dobrze smakujesz.
„Polizałem człowieka i zadziałało”
To jeden z ciekawszych powodów.
Wyobraźmy sobie psa, który podchodzi i zaczyna lizać właściciela po twarzy.
Człowiek:
- zaczyna się śmiać,
- mówi do psa,
- głaszcze go,
- odsuwa jego głowę,
- patrzy mu w oczy.
Z punktu widzenia psa wydarzyło się coś bardzo interesującego.
Zrobiłem coś → człowiek zareagował.
Pies szybko uczy się, że lizanie jest skutecznym sposobem zdobycia uwagi.
I wtedy niewinny „buziak” może stać się codziennym rytuałem.
Dlaczego pies liże jeszcze bardziej, kiedy go odsuwamy?
To może być dla człowieka zaskakujące.
Jeżeli pies nauczył się, że lizanie powoduje reakcję człowieka, nawet odsuwanie go może być dla niego formą uwagi.
Dlatego krzyk:
„PRZESTAŃ MNIE LIZAĆ!”
może wcale nie rozwiązać problemu.
Pies niekoniecznie rozumie, że jesteśmy zirytowani. Wie natomiast, że właśnie dostał od nas bardzo dużo zainteresowania.
Jeżeli chcemy ograniczyć lizanie, skuteczniejsze może być spokojne przerwanie kontaktu, odsunięcie się i przekierowanie psa na inne zachowanie.
A co, jeśli pies nagle zaczął lizać znacznie więcej?
Tutaj warto się zatrzymać.
Jeżeli pies od zawsze był „lizaczem”, samo zachowanie nie musi oznaczać problemu.
Ale jeśli nagle pojawia się wyraźna zmiana zachowania, warto obserwować psa szerzej.
Czy pojawiły się również:
- problemy z apetytem?
- niepokój?
- nadmierne ślinienie?
- częstsze lizanie przedmiotów?
- lizanie własnych łap lub innych części ciała?
- problemy żołądkowe?
- inne nietypowe zachowania?
Samo lizanie nie pozwala postawić diagnozy. Jeżeli jednak jest częścią większej zmiany zachowania, warto omówić sytuację z lekarzem weterynarii.
Czy pozwalać psu lizać twarz?
To już kwestia indywidualna.
Nie każdy właściciel ma z tym problem. Dla innych jest to granica, której pies nie powinien przekraczać.
I obie reakcje są normalne.
Trzeba jednak pamiętać, że pies nie kontroluje tego, gdzie wcześniej znajdował się jego język. Dlatego szczególnie ostrożnym warto być przy małych dzieciach, osobach z obniżoną odpornością oraz w sytuacjach, gdy pies ma problemy zdrowotne.
Bliskość z psem nie musi oznaczać pozwalania mu na wszystko.
Można kochać psa i jednocześnie nauczyć go, że twarz człowieka nie jest miejscem do lizania.
Najważniejsze jest całe zachowanie psa
Nie interpretujmy psiego zachowania na podstawie jednego gestu.
Pies liżący twarz może być:
zadowolony, szukający kontaktu, zainteresowany smakiem skóry albo po prostu nauczony, że w ten sposób dostaje uwagę.
Dlatego zawsze warto patrzeć na cały kontekst.
Jak wygląda jego ciało?
Czy jest spokojny?
Czy sam inicjuje kontakt?
Co dzieje się bezpośrednio przed lizaniem?
Jak reaguje człowiek?
Dopiero połączenie tych informacji daje znacznie lepszy obraz tego, co pies próbuje nam przekazać.
A Wy?
Wasze psy są z tych, które przy powitaniu od razu lecą z językiem do twarzy, czy raczej zachowują dystans?
Napiszcie w komentarzach. Jestem ciekaw, ile osób w Boksiowo ma codziennie własnego, czteronożnego „dającego buziaki”. 🐶
Czytaj takze

Nieświeży oddech u boksera. Kiedy to norma, a kiedy sygnał ostrzegawczy?
Nieprzyjemny zapach z pyska boksera nie zawsze oznacza poważny problem, ale bywa sygnałem ostrzegawczym. Sprawdź, kiedy winne są…

BARF, karma czy domowe jedzenie? O tym, co naprawdę ma znaczenie w misce psa
BARF, karma czy domowe jedzenie? Nie ma jednej miski dobrej dla każdego psa. Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie:…

❤️ Maximus – bokser, który stanął w obronie swojej rodziny
SERIA: PRAWDZIWE HISTORIE BOKSERÓW Prawdziwe historie psów, które spotykamy na swojej drodze. Historie o trudnych początkach, nowych domach,…

Ken – bokser, który przez całe życie czekał na miłość
Nie każdy pies od początku wie, czym jest dom. Niektóre muszą czekać na niego przez większość swojego życia.…

